db4 db3
1234a
1234s
1234d
1234f
1234g
1234h
1234j
1234k
1234l
1234z

Recenzje:

„Dominik jest nowym głosem w polskim jazzie, łączy tradycję jazzu i wielką kulturę improwizacji z transowymi rytmami współczesności.”

Tomasz Rozwadowski DZIENNIK BAŁTYCKI

 

„Blue Mind okazał się formacją o profesjonalnych umiejętnościach, świetnym zgraniu, technice i ogromnym potencjale; jedną z najbardziej wyróżniających się postaci był wibrafonista Dominik Bukowski, który wciąż zaskakiwał słuchaczy pełnymi ekwilibrystyki solówkami.”

Bogdan Chmura JAZZ FORUM

 

„NOWOCZESNY JAZZ, WCIĄGAJĄCY OD PIERWSZYCH TAKTÓW. Autorskie kompozycje wibrafonisty Dominika Bukowskiego, które otrzymaliśmy w formie płyty, są dalekie od konwencji „klasycznego” jazzu. Bukowski bowiem interesująco zestawił brzmienia akustycznych instrumentów z dźwiękami generowanymi przez komputer. Za akustyczne brzmienie wraz z Bukowskim odpowiadają uznani polscy muzycy jazzowi: saksofoniści Wojciech Staroniewicz, Łukasz Poprawski, kontrabasista Piotr Lemańczyk oraz perkusista Hubert Zemler. Natomiast za generowanie elektroniki z komputera odpowiedzialny jest Paweł Grabowski. „Projektor” to nazwa płyty, lecz nieodparcie nasuwa się skojarzenie, że otrzymaliśmy dawkę muzycznych minihistoryjek, które doskonale ilustrowałyby różne sceny filmowe puszczane właśnie z projektora. Urządzenie to, podobnie jak wibrafon, wydaje się na pierwszy rzut raczej dość anachroniczne, niczym cymbały Jankiela. Jednak wibrafon, instrument zapomniany przez długie lata w jazzie, dodaje muzyce na płycie lekkości, głębi i uwodzi słuchacza delikatnym brzmieniem. Szczególnie słychać to w utworze „Taxi Story”. Jest to jedyny utwór, gdzie głównie brzmi elektronika i wibrafon. Stworzony został do niego teledysk autorstwa Andrzeja Mańkowskiego, który jest bonusem na albumie. Teledysk doskonale oddaje muzyczny nastrój utworu. Szybki montaż ze scenami z życia w mieście świetnie konweniuje z delikatną dramaturgią elektroniki i jednocześnie dużą liryką i głębią wibrafonu. Ten nowocześnie brzmiący utwór to moim zdaniem najlepsza kompozycja na płycie. Lecz muzyka z "Projektora" ma także inne atuty : czasami urzeka transowym nastrojem, jak w utworze "Mantra", a czasami wciągającym słuchaczy napięciem czy niepokojem (głównie za sprawą saksofonów), jak w utworach "Asertywność" czy "Psyche". Ciekawym utworem jest także "Tango Olivio" (kilkumiesięczna córka Bukowskiego ma na imię Oliwia), który jest oparty tak jak wskazuje tytuł na rytmach tanga, tylko że w interesującej jazzowej konwencji. Muzyka "Projektora" to nowoczesne spojrzenie na jazz, intrygujące i wciągające od pierwszych taktów. Z dużym zainteresowaniem przyjrzałam się także okładce płyty autorstwa Jacka Staniszewskiego - coraz rzadziej okładki są jednocześnie ciekawe plastycznie i nie tracą funkcji informowania o zawartości albumu. Staniszewski ciekawie pogodził obie te rzeczy."

Katarzyna Moritz GAZETA WYBORCZA (recenzja płyty PROJEKTOR)

 

„Dominik Bukowski zdobył już sobie należną pozycję wśród rodzimych jazzmanów, a jego pierwsza autorska płyta "Projektor" zapewne ją tylko umocni. Stanowi ona bowiem przykład jego talentu muzycznego i kompozytorskiego, a także umiejętności wykreowania sugestywnej atmosfery i pewnej koncepcji. Płyta jest niby utrzymana w klimacie mainstreamowym, ale jednocześnie interesująco go podważa, czy nawet kwestionuje. Skład zespołu - wibrafon, saksofony, bas, bębny - wydaje się standardowy, głębszą warstwę tworzą jednak samplery i elektroniczne dźwięki Pawła Grabowskiego, co chwila wychylające się spoza akustycznych brzmień. Nawet gdy ich nie słychać, łapiemy się na tym, że zaczęliśmy ich oczekiwać, nie wiedząc kiedy.
"Projektor" nie atakuje słuchacza lawiną dźwięków, nie wbija w fotel karkołomnymi solówkami czy oszałamiającymi tempami. Wszystko jest tu dokładnie przemyślane i poukładane niczym wyrafinowana łamigłówka. Podoba mi się takie podejście do muzyki - nie na żywioł, ale z namysłem. Poczucie, że kapitan tego statku ma plan podróży i wie, jak go zrealizować, daje komfort podczas słuchania. Czego troszeczkę mi na płycie zabrakło, to - mimo wszystko - jednego lub dwóch nośnych tematów, które "pociągnęłyby" akcję, zdynamizowały ją.
Lider, który jest zarazem autorem wszystkich kompozycji, zadbał o to, by narracja zmieniała się stale, by każdy rozpoczynający opowieść solista dystansował się jakby od nastroju stworzonego przez poprzedników. Wszyscy muzycy celnie i z inwencją realizują tę koncepcję. Rezultat jest zadziwiający - w miarę upływu czasu płyta wiedzie jakby w głąb wrażliwości - twórcy? słuchacza? Zwieńczeniem "Projektora" jest niedługi utwór "Taxi Story", będący zarazem ilustracją muzyczną do czterominutowego filmu, który można sobie obejrzeć na komputerze. Filmu składającego się z ciągu niby banalnych scen, ewokujących jednak atmosferę duszności, ograniczenia przestrzeni, chciałoby się powiedzieć - zagrożenia codziennością. Nawet Wojtek Staroniewicz, beztrosko pogrywający sobie na saksofonie, został uchwycony "w zamknięciu" - w ciasnym autobusie.
Podsumowując rzecz całą, Allegro dało nam w tym roku dwie bardzo różne, dopełniające się propozycje. Polecam słuchanie obu płyt po sobie, w dowolnej kolejności. Uczucie znużenia nie pojawi się z pewnością."

Jarosław Kurek KURYER SOPOCKI (recenzja płyty PROJEKTOR)

 

„Dominika Bukowskiego zna chyba każdy słuchacz jazzu w Trójmieście. Kiedyś byli to głównie bywalcy koncertów i słuchacze płyt, na których pojawiał się ten wibrafonista. W minionym roku odsłonił się autorską płytą ,,Projektor”.
Album jest jednym z najciekawszych, jakie ujrzały światło dzienne w ostatnich kilku latach. Dominik łączy na nim pokolenia i podejścia do muzyki. […] Dodatkowo Dominik Bukowski jest jednym z dwóch lub trzech młodych muzyków w Polsce, którzy zdejmują z wibrafonu opinię egzotycznego czy marginalnego instrumentu. Perkusyjny instrument harmoniczny łączy w sobie walory brzmieniowe fortepianu i perkusji. Wystarczy tylko potrafić go opanować, Dominikowi się to udało.”

DZIENNIK BAŁTYCKI

 

Przeżyłam pozytywny szok słuchając 28-letniego polskiego wibrafonisty Dominika Bukowskiego – absolutnie światowa klasa! Występował wraz z kwartetem ze szwedzkim saksofonistą Goranem Larsenem, basistą Per Johanssonem i perkusistą Gusem Dahlbergiem. Bukowski grał standardy raz ekspresyjnie, innym razem bardzo delikatnie. Chciałabym posłuchać go jeszcze raz!

Nilla Domnerus ORKESTER JOURNALEN (Szwecja)

 

Młody wibrafonista zadziwił mnie już po paru dźwiękach i zrozumiałem że mam przed sobą mistrza swojego instrumentu (otrzymuje ode mnie 4 gwiazdki na 5!). W utworach takich jak Alone Together i Groovin’High Dizzy Gillespie’go grał tak dobrze że miałem ciarki na plecach!

Uno Ohlsson NORRKOPINGS TIDNING (Szwecja)

 

“A heady mix of electronica and acoustic make the offering from vibraphonist Dominik Bukowski & Projektor an appealing postmodern sound excursion. With Wojciech Staroniewicz (tenor) and Lukasz Poprawski (alto), the group inhabits a three-dimensional space loosely defined by exotica, mainstream and the avant garde. Hubert Zemler (drums) and Piotr Lemanczyk (bass) meld well with Pawel Grabowski’s electronics. The saxes begin as one voice then strike out individualistically on the soothing “Mantra”, are plaintively modal generating the spacious feeling of “Otwarte” and are boppishly assertive on the muscular “Asertywnosc 11”. However, Bukowski’s tonal clarity and touch set this session apart. His elegant subdued chords define the emerald, jade and aquamarine in “Trzy Kolory: Zielony” and ice the feeling of “Chill Out Zone”. “Konkluzja” is a fitting multi-genre communal conclusion.”

Elliott Simon allaboutjazz.com (recenzja płyty PROJEKTOR)

 

"... Ulubieńcem publiczności był Dominik Bukowski i jego wibrafon. Nigdy wczśniej nie widzieliśmy tak wspaniałego wibrafonisty.Nie chodzi tu tylko o fantastyczną
technikę, która zapierała dech w piersiach ale wogóle o całą grę za pomocą czterech pałek solo jak i z zespołem. To było coś niesamowitego. Można było usłyszeć
wpływy Mike'a Mainieri' ego, Gary Burtona, ale Bukowski ma własny styl którego nie zapomnimy."


Goran Olson GEFLE DAGBLAD (Szwecja)




© Dominik Bukowski.